Kategorie: Wszystkie | Ciasta | Kolacja | Lunch | Muffiny | Podwieczorek | Sałatki | Tapas | Śniadanie
RSS
poniedziałek, 21 listopada 2011
Pakieciki jabłkowe - świetny przepis dla dzieci

Nawet się dobrze nie obejrzeliśmy, a jesień nie dość, że przyszła to już powoli odchodzi i slychać pierwsze kroki zimy. Całe miasto schowane jest w gęstej, ciężkiej mgle i powietrze pachnie mrozem. Idealny moment by zacząć planować święta, oglądać pierwsze świąteczne filmy i jeść pyszne dania pachnące cynamonem, goździkami, imbirem i pomarańczami- czyli, zapachami, które ciągle kojarzą mi się z Gwiazdką.

Na szczęście nie muszę już przygotowywać ulubionych potraw sama. Mam małego pomocnika, moją córeczkę, która świetnie sobie radzi w kuchni, ma rewelacyjne pomysły i niedługo nie będzie kuchcikeim ale małym szefem kuchni :)

Dzisiaj, zrobiłyśmy bardzo prostą, szybką i pyszną rzecz. Dzieci spokojnie mogą zrobić wszystko same- może z małą pomocą dorosłych przy obsłudze gorącego piekarnika.

Pakieciki jabłkowe.

10 płatów mrożonego ciasta francuskiego (15cmx15cm);

40 kawałków jabłka (kostki mniej więcej 1,5cmx1,5cm);

jajko;

cynamon;

cukier;

 

Obrane i pokrojone w kawałki jabłka posypać cynamonem. Płaty ciasta pokroić na cztery części- w małe kwadraciki. Każdy kawałek jabłka zawinąć w kwadracik z ciasta. Umoczyć go w rozbełtanym jajku a następnie w cukrze. Ułożyć na papierze do pieczenia i piec przez 12  minut w temperaturze 200-220 stopni... I gotowe!

 

 

 

Dobrej zabawy i Smacznego!

:)

niedziela, 28 sierpnia 2011
Kurczak sate

Koniec sierpnia oznacza jesień. Może nie wszędzie i nie dla każdego, ale tutaj gdzie mieszkam i dla mnie, lato już się niestety skończyło- a w tym roku było wyjątkowo krótkie i chłodne- więc tak na prawdę, żadna różnica ;-)

Skoro mamy juz jesień, mamy też gruszki, śliwki, dynie... Mamy też chmury i deszcz. Zanim więc, zacznę swoje tradycyjne jesienne dania (i przygotowania do Halloween) mam wielką ochotę na kolorowe, optymistyczne jedzonko.

Dzisiaj- kurczak sate. Szybki i pyszny. Prosty i... zabawny, a na pewno wygodny :)

 

Kurczak sate:

3 piersi kurczaka,

patyczki do szaszłyków,

4 kopiaste łyżki masła orzechowego (peanut butter),

1 łyżeczka sosu sojowego,

1 łyżeczka soku z cytryny,

1 łyżka brązowego cukru,

papryka pikantna mielona,

ząbek czosnku (lub czosnek w proszku),

 

Kurczaka pokroić w kostkę (mniej więcej 1,5cm x1,5cm- nie za małe kawałki). Składniki sosu, połączyc razem i mieszać aż do otrzemania gładkiej masy (wiadomo, można po 'swojemu' odpowiednio jeszcze doprawić. Część sosu wymieszać z kurczakiem- tak by wszystkie kawałki były otoczone sosem jak marynatą. Odstawić do lodówki na mniej więcej godzinę (jeśli zostanie dłużej to oczywiście lepiej).

Kawałki kurczaka nadziewać na patyczki do szaszłyków i grillować lub smażyć na patelni (najlepiej takiej 'karbowanej').

Podawać z resztą sosu (który wcześniej należy podgrzać) i np z frytkami, lub pieczonymi ziemniakami i dowolną sałatką.

 

Smacznego!

 

 

sobota, 04 czerwca 2011
Marynowane krewetki

Pogoda zrobiła się wręcz wymarzona do spędzania czasu na zewnątrz. Wycieczka nad jezioro, nad morze, spacer po parku (najlepiej w kierunku tej małej ławeczki w cieniu), lub grill :)

Dzisiaj właśnie przyszła kolej na małe BBQ- kiełbaski, hamburgery, kurczak sate, domowa Sangria i trochę tapas. Jedne z naszych ulubionych to krewetki we wszelkiej postaci. Tym razem marynowane w ziołach, z dodatkiem zielonych oliwek i suszonych w słońcu pomidorów... pycha! A co najwazniejsze- szybkie i śmiesznie proste :)

 

Marynowane krewetki:

Krewetki królewskie 250g,

zielone oliwki bez pestek- garść,

suszone na słońcu pomidory- 4-5 sztuk (mogą być w zalewie z oliwy),

oliwa z oliwek,

świeże zioła:

tymianek - łyżka,

oregano- łyzka,

bazylia- łyżka,

czosnek- 2-3 ząbki,

koperek- łyżka,

szczypiorek- łyżka,

papryka chili w płatkach- moze być w proszku,

sól,

 

Krewetki obrać ze skorupek, i sparzyć. Pomidory i oliwki pokroić w małe kawałeczki. Dodać posiekany czosnek i zioła. Dodać oliwę, parykę chili i sól- wszystko ze sobą połączyć. Dodać krewetki, wymieszac, tak by oliwa pokryła krewetki. Wstawić na godzinę do lodówki i gotowe! Tak na prawdę proporcje ziół zależą tylko i wyłącznie od upodobań- ja zazwyczaj daję wszystkiego 'na oko'.

Można jeść jak sałatkę, lub nadziewać na małe patyczki, lub kłaść na małe kawałki chleba (świetne z pieczywem czosnkowym)!

Smacznego!

wtorek, 31 maja 2011
Mini Trifle- Przekładany deser z porzeczkową niespodzianką

Nie w każdy weekend chce mi się siedzieć godzinami w kuchni. Zazwyczaj nie mam nic przeciwko- jest to w końcu jedno z moich ulubionych zajęć (i rozrywek), jednak sa dzni, że po prostu nie mam na to czasu (niestety takich dni jest ostatnio coraz więcej). Na jeden z takich właśnie dni przedał sie doskonale ten przepis: mała wariacja na temat klasycznego angielskiego deseru: Trifle.

Trifle- lub jak w tym przypadku- mini trifle, można przygotować w szklance, lub kieliszku do wina, małej salaterce lub miseczce. Najlepiej jeśli naczynie jest przeźroczyste- widac wtedy wszystkie warstwy- a te także moga być przerózne- owoce, ciastak, krem...

Moja wersja (proporcje w zalezności od rozmiaru naczyń i ilości porcji- generalnie więc opis warstw ;-) )

Mini Trifle (warstwy):

1. Budyń wniliowy (może być vla),

2. Pokruszone herbatniki (równie dobrze mogą być biszkopty- ale trzeba wziąć pod uwagę, że szybciej nasiąkną),

3. Migdałowy serek (ja zawsze robię sama: naturalny serek homogenizowany- kwark, amaretto- lub aromat migdałowy wersji bezalkoholowej, miód),

4. Czerwone porzeczki (w wersji dla mojej wybrednej rodzinki- od razu z cukrem),

5. Banan pokrojony w plasterki, ułożony dookoła kieliszka, i jeden dodatkowy plaster banana ułożony na samym środku porzeczek,

6. Dżem truskawkowy- dwie łyżeczki- tak by akurat przykryły porzeczki i banana,

7. Kolejna porcja budyniu/vla tak by wypełnić kieliszek,

8. Tarta czarna czekolada,

I gotowe...

 

 

 

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5